» Szybka nauka języków obcych » Artykuły
Artykuły n/t szybkiej nauki języków obcych
Wkrótce pojawi się więcje artykułów... to dopiero początek :)
- O skutecznej nauce języków obcych
- Trzy największe błędy popełniane przy nauce angielskich słówek
- Usłysz język obcy
- Czym jest naprawdę efektywna nauka języków obcych?
- Jak uczyć się języków obcych?
- Kreatywne sposoby nauki angielskiego
- Dlaczego warto jest uczyć się języków obcych (M.K.)
- Dlaczego powinieneś uczyć się języka angielskiego?
- 5 wskazówek jak już teraz uczyć się języków obcych skutecznie i z przyjemnością
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Piotr Adamczyk: Cześć Paweł, na początku chciałbym, żebyś się przedstawił i powiedział klika słów o sobie. Wiele osób czytało Twoje książki, ale na pewno nie wszyscy mają pojęcie czym się zajmujesz.
Paweł Sygnowski: Zawodowo zajmuję się tworzeniem różnego typu produktów edukacyjnych. Ponadto, od zawsze interesowało mnie podróżowanie i aktualnie jestem na etapie tworzenia z tej pasji źródła dochodu, a nie tylko (tak jak to jest obecnie) samego rozchodu :).
Piotr: Co sprawiło, że robisz to co robisz? Dlaczego akurat zajmujesz się szybka nauką języków obcych. Skąd zainteresowanie taką tematykę? Opowiedz swoją historię.
Paweł: Przyswajanie języków obcych, zawsze wydawało mi się bardzo trudną, wręcz magiczną sztuką. Stąd mój autentyczny podziw dla poliglotów oraz ciągle żywe zainteresowanie: jak to oni zrobili?, jak oni uczą się tych przeklętych języków?
Szperając po najróżniejszych źródłach, znalazłem kilka interesujących poradników napisanych przez poliglotów, samych biografii i autobiografii poliglotów. Ponadto miałem okazję poznać kilka takich osób osobiście.
Z tego całego bogactwa zgromadzonych materiałów zrodziło się jedno, główne przekonanie: albo Ci genialni poligloci mają strasznie wielki talent do nauki języków obcych, tak że ta cała nauka przychodzi im bardzo łatwo; albo uczą się w ich w jakiś zupełnie inny sposób, niż ta ogromna większość osób, które męczą się z nauką języków obcych.
Brnąc dalej, okryłem, że faktycznie to jest sprawa talentu, czyli naturalnych predyspozycji, ale nie jest to główny, ani najważniejszy czynnik determinujący sukces w uczeniu się języków obcych.
Ważna jest zarówno motywacja, jak i cała metodologia, czyli sposób nauki.
Autentycznie (szczerze się przyznaję) kopiując wszystkie wyczytane techniki używane przez poliglotów i próbując ich w praktyce na samym sobie (oczywiście do końca nie jestem pewny, że faktycznie tych wszystkich technik używali) z biegiem czasu zacząłem uzyskiwać takie rezultaty, o których ucząc się wcześniej w szkole językowej, mogłem tylko pomarzyć.
Stąd już tylko krok od przekonania, że chodzenie do szkoły językowej, to strata czasu i pieniędzy, że można uzyskać lepsze efekty i zrobić to szybciej oraz taniej, ucząc sie samodzielnie. Trzeba tylko wiedzieć jak.
Zachęcony tymi początkowymi sukcesami rozpocząłem już prawdziwe badania tej tematyki i tym sposobem znalazłem się w tym punkcie, w którym jestem teraz.
Piotr: Wiele mitów krąży na temat nauki języków obcych. Powiedz mi czy to prawda, że każda osoba może się nauczyć nowego języka, niezależnie ile ma lat lub jakie porażki do tej pory? Co decyduje o tym, że ktoś potrafi nauczyć się języka, a inna osoba sobie z tym nie radzi?
Paweł: Pomijając wszelkie radykalne przypadki, mogę powiedzieć, że zdecydowana większość ludzi normalna pod względem umysłowym i fizycznym, jest w stanie nauczyć się kilku języków obcych. I nie ma tutaj większego znaczenia, czy ktoś zabiera się za naukę mając lat kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt. Rzecz jasna, prawdopodobnie osobie starszej będzie trudniej, niż osobie młodszej, ale to wcale nie jest takie pewne.
Najważniejszym czynnikiem decydującym, czy ktoś wydaje tylko pieniądze na naukę, ale tak naprawdę nie uczy się niczego, wcale nie tkwi w zdolnościach umysłowych danej osoby. Zdolności, każdy normalny człowiek ma na tyle, żeby się tego angielskiego, hiszpańskiego, czy innego języka, nauczyć. Dlaczego więc jednej osobie nie wychodzi, podczas gdy drugiej wychodzi i to jeszcze jak?
Możliwych przyczyn, czynników, itp. jest całe mnóstwo i mógłbym ich wymienić tutaj dziesiątki, ale to nie oto chodzi. Wydaje mi się, że najważniejsza jest motywacja, czyli świadomość sensu tej całej nauki oraz odpowiednia metoda, sprawdzona i przetestowana oraz dostosowana do indywidualnego stylu nauki danej osoby. Taka metoda, której stosowanie dla danej osoby jest łatwe i sprawia jej przyjemność. W powiedzeniu, że nauka powinna być dobrą zabawą, jest sporo prawdy. Odpowiednia metoda nauki potrafi zmienić naukę obcego języka w dobra zabawę.
Piotr: Paweł, jakie najczęstsze błędy zauważasz w nauce innych osób - szczególnie tych, które próbują się nauczyć się np. angielskiego już od kilku lat, ale dalej im nie wychodzi? Co poradzić na te błędy?
Paweł: Przede wszystkim, to słaba motywacja do tej całej nauki. Większość osób uczy się, bo społeczeństwo tego wymaga, bo widoczne są znaki, że ta znajomość języka jest niezbędna, bo ciężko bez tego znaleźć dobrą pracę itd. Ale to są tylko komunały i żadnej konkretnej informacji dla danej osoby, to nie niesie. To ma być konkret, czyli konkretna odpowiedź na pytanie: po co sie uczysz angielskiego?, kiedy chcesz go naprawdę umieć?, skąd będziesz wiedział, że juz umiesz, czy nie?
To są bardzo niewygodne pytania i ciężko na nie odpowiedzieć, lecz świadomość tego, że Twoja nauka ma cel, daje Ci poczucie sensu tego, że coś robisz, co Ci w praktyce da jakiś namacalny efekt, ale najpierw Ty musisz zapłacić pewną cenę tego, a tą cena jest wysiłek i trud jaki będzie Cię kosztowało znalezienie odpowiedniej dla siebie motywacji do nauki.
Kolejnym błędem jest nie właściwa metoda nauki. Tych metod obecnie jest na kopy, ale co się dzieje w zwyklej szkole językowej? Raczej nikt tam nie będzie sprawdzał, czy lepiej Ci się uczyć czytając obcojęzyczne teksty, oglądając obcojęzyczne filmy, czy wykonując określone czynności (np. gotowanie tradycyjnych potraw z regionu mówiącego językiem, którego sie uczysz). Chociaż są pewne szkoły, które reklamują się, że tak robią. Naprawdę, jeśli metoda nauki Ci nie odpowiada, to tylko się meczysz, a niczego nie uczysz.
Jak to zmienić? Nie znam lepszego rozwiązania, niż przetestowanie na własnej skórze rożnych metod (to będzie coś jakby autoanaliza, poznanie samego siebie), a wtedy zostaje tylko opracować sobie własny, indywidualny plan nauki zgodnie z tą metodą.
Piotr: Czytałem w Twojej książce, że do komunikatywnego porozumiewania się po angielsku wystarczy znać zaledwie ok. 600. Skąd ten pogląd?
Paweł: Pogląd ten podzielają ten miary badaczy zagadnień szybkiej nauki, jak Tony Buzan, czy Harry Lorayne. Opiera sie on na badaniach, w których stwierdzono, że przeciętny np. Anglik w ok. 50% prostych konserwacjach w ciągu dnia używa tylko kilkuset słów. W niektórych opracowaniach można znaleźć liczbę 500 słów, w niektórych 1000.
Tak, że poznanie tych najczęściej używanych słów można traktować jako szkielet do którego następnie dochodzą nowe umiejętności językowe, tworzące pewną całość składająca się właśnie na znajomość danego języka obcego.
Piotr: Jakie dałbyś rady osobie, która dopiero zaczyna swoją przygodę z językami obcymi albo po cichu marzy o tym, aby zacząć, a wciąż się boi? Jak dobrze wystartować?
Paweł: Dobry start, to mądry i przemyślany start. Nie wolno opierać się tylko na paradygmatach, czyli opiniach innych ludzi. Co z tego, że słyszysz ciągle, że musisz znać angielski, bo coś tam? Co z tego, że ciągle słyszysz, że jak szybka nauka angielskiego, to tylko metoda Callana, albo SITA? Jeśli posłuchasz takich opinii, to masz ogromne szanse na to, aby skończyć tak, jak większość, a większość nie zna dobrze żadnego języka obcego.
Ja proponuję, aby oprzeć się na zasadach, które można porównać do praw fizyki, np. prawa grawitacji. Co byś nie robił, jak długo przebywasz na Ziemi podlegasz prawu grawitacji. Ono jest stałe, niezmienne i zawsze działa.
Podstawowe dwie zasady w nauce języków obcych, to odpowiednia motywacja i metoda. Bądź absolutnie przekonany, że chcesz znać ten język obcy (wiedz: po co?) i odkryj właściwą metodę, która jest dla Ciebie najlepsza.
To nie jest wcale łatwe, ani szybkie. Może Ci to zająć nawet kilka miesięcy, ale wszystkie korzyści, które odniesiesz z zastosowania tej rady w praktyce będą długofalowe i stałe, tak jak rządzące nimi zasady.
Piotr: A jakie dałbyś rady osobie, która już uczy się angielskiego (z różnym skutkiem) i powoli traci swój zapał. Jak się zmotywować i skąd wziąć siłę, aby skończyć to co się zaczęło?
Paweł: Uczenie się języka to proces: ciągły i długotrwały. Tak naprawdę to języka uczymy się całe życie. Nie tylko obcego, ale również ojczystego. W końcu: ile słów w języku polskim jeszcze nie znasz? Całe mnóstwo. A co dopiero mówić o języku, którego uczysz się tylko rok, dwa lata?
Tracenie zapału jest zwykle spowodowane brakiem widocznych, zauważalnych efektów nauki. Jedno z dwojga. Albo uczymy się nie odpowiednią metodą, albo nie mamy okazji/możliwości, aby sprawdzić uzyskane umiejętności językowe w praktyce. W większości przypadków będzie to błąd metodologi, czyli sposobu, w którym się uczymy. Rozwiązanie: znaleźć odpowiednią dla siebie metodę nauki.
Jak to zrobić, żeby się zmotywować, aby tą odpowiednią metodę dla siebie znaleźć? Wszystko zależy od tego celu, tego po co w ogóle uczysz się danego języka. Jeśli Ci się nie chce męczyć/bawić w tą całą naukę, w szukanie odpowiedniej dla siebie metody nauki, to znak, że po prostu posiadasz nie właściwy cel swojej nauki. Znajdź nowy, lepszy.
Jak? Metod jak to zrobić, jest całe mnóstwo. Ja proponuję dogłębnie zastanowić się, co w ogóle chce się robić w życiu i sprawdzić, czy w ogóle do tego potrzebna jest Ci znajomość jakiegoś języka obcego. Jeśli tak, to masz już cel. Chcesz robić to, co sprawia Ci przyjemność, ale żeby to robić musisz znać np. perfect angielski, więc do roboty.
Piotr: Jaka jest według Ciebie jedna najważniejsza cecha w uczeniu się nowego języka? Co decyduje o sukcesie?
Paweł: Ciekawe, że we wspomnieniach większości poliglotów można znaleźć jeden wspólny watek dotyczący nauki języków obcych. Chodzi o jak najczęstsze słuchanie tego języka. Dlaczego? Każdy język obcy posiada mnóstwo dźwięków charakterystycznych tylko dla niego. Twój mózg nie zna tych dźwięków, bo nigdy ich jeszcze nie słyszał, a poprawność w rozpoznawaniu słyszalnych dźwięków jest kluczowa w jego nauce.
To raz. Punkt drugi, który decyduje o sukcesie, to stosowanie, używanie tego języka w praktyce. Nie chodzi oto, aby coś wiedzieć, ale aby stosować tą wiedzę w praktyce.
Punkt trzeci, to wytrwałość i systematyczność. Najlepsza jest codzienna nauka,z przerwą np. w czasie weekendu, ale uczenie się maksymalnie dwa dni, a potem 5 dni przerwy, to nie najlepszy pomysł zwłaszcza na samym początku Twojej przygody z danym językiem obcym.
Piotr: Wiele kursów i szkoleń oferuje super szybką naukę języka obcego. Czy jest możliwe żeby nauczyć się nowego języka w kilka miesięcy?
Paweł: Ktoś kto uczy się pierwszego języka obcego, ma 99,99% szans, że w ciągu kilku miesięcy nie pozna go nawet w zadowalającym stopniu. Ale ktoś kto zna już kilka języków obcych z danej rodziny językowej i zabiera sie za naukę kolejnego języka należącego do tej samej rodziny, to jak najbardziej tak jest to możliwe.
Dlaczego? Raz, że ten ktoś ma motywację plus odpowiednią metodę. Dwa, że języki należące do tej samej rodziny (np. języki romańskie, słowiańskie) są do siebie podobne lub nawet bardzo podobne (identyczne niektóre słowa, podobna gramatyka, pisownia, wymowa, itp.), a to wszystko sprawia, ze bardzo łatwo uczyć się takiego języka. Przykład: portugalski i hiszpański, węgierski i fiński, itp.
Piotr: Jesteś autorem wielu książek, które cieszą się dużą popularnością wśród czytelników Złotych Myśli. Z tego co naliczyłem napisałeś około 12 ebooków. Skąd wziąłeś motywację i tyle samozaparcia, aby napisać aż tyle książek w ciągu kilku lat? Zdradź tajemnice skąd bierzesz natchnienie.
Paweł: Nie potrzebuję żadnego natchnienia. Cokolwiek w swoim życiu robiłem i robię, staram sie być w tym profesjonalista, czyli robić to dobrze, najlepiej jak potrafię.
Odnośnie pisania dochodzi także kwestia tego, że ja to po prostu lubię robić. Czyli mam motywacje, żeby pisać dużo i dobrze. Ponadto piszę w taki sposób, w jaki jest mi wygodnie. Wcale nie robię tego codziennie. Zdarzają mi się kilkudniowe przerwy, ale przerwa jest potrzebna, żeby nabrać sił, odpocząć, nabrać dystansu do swojej pracy, spojrzeć na nią pod innym katem.
Piotr: Czy masz jakieś swoje autorytety, osoby na których się wzorujesz w swojej pracy?
Paweł: Nie wzoruje się na nikim, bo wychodzę z założenia, ze każdy z nas jest na tyle oryginalny i indywidualny oraz niepowtarzalny, że nie ma sensu stawać się żywą kopią kogoś innego. Robię to, co lubię i robię to tak, jak lubię, ot cały sekret.
Piotr: Czy nie długo możemy spodziewać się jakiś nowych książek od Pawła Sygnowskiego?
Paweł: Oczywiście. Zakontraktowane są dwie nowe pozycje. Pierwsza o metodach nauki angielskiego, a druga ukończona juz w ok. 50% - będzie dotyczyła metod i technik szybkiego czytania.
--
Powyższy wywiad został pierwotnie opublikowany na blogu "Bliżej Sukcesu".
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Piotr Adamczyk: Cześć Paweł, na początku chciałbym, żebyś się przedstawił i powiedział klika słów o sobie. Wiele osób czytało Twoje książki, ale na pewno nie wszyscy mają pojęcie czym się zajmujesz.
Paweł Sygnowski: Zawodowo zajmuję się tworzeniem różnego typu produktów edukacyjnych. Ponadto, od zawsze interesowało mnie podróżowanie i aktualnie jestem na etapie tworzenia z tej pasji źródła dochodu, a nie tylko (tak jak to jest obecnie) samego rozchodu :).
Piotr: Co sprawiło, że robisz to co robisz? Dlaczego akurat zajmujesz się szybka nauką języków obcych. Skąd zainteresowanie taką tematykę? Opowiedz swoją historię.
Paweł: Przyswajanie języków obcych, zawsze wydawało mi się bardzo trudną, wręcz magiczną sztuką. Stąd mój autentyczny podziw dla poliglotów oraz ciągle żywe zainteresowanie: jak to oni zrobili?, jak oni uczą się tych przeklętych języków?
Szperając po najróżniejszych źródłach, znalazłem kilka interesujących poradników napisanych przez poliglotów, samych biografii i autobiografii poliglotów. Ponadto miałem okazję poznać kilka takich osób osobiście.
Z tego całego bogactwa zgromadzonych materiałów zrodziło się jedno, główne przekonanie: albo Ci genialni poligloci mają strasznie wielki talent do nauki języków obcych, tak że ta cała nauka przychodzi im bardzo łatwo; albo uczą się w ich w jakiś zupełnie inny sposób, niż ta ogromna większość osób, które męczą się z nauką języków obcych.
Brnąc dalej, okryłem, że faktycznie to jest sprawa talentu, czyli naturalnych predyspozycji, ale nie jest to główny, ani najważniejszy czynnik determinujący sukces w uczeniu się języków obcych.
Ważna jest zarówno motywacja, jak i cała metodologia, czyli sposób nauki.
Autentycznie (szczerze się przyznaję) kopiując wszystkie wyczytane techniki używane przez poliglotów i próbując ich w praktyce na samym sobie (oczywiście do końca nie jestem pewny, że faktycznie tych wszystkich technik używali) z biegiem czasu zacząłem uzyskiwać takie rezultaty, o których ucząc się wcześniej w szkole językowej, mogłem tylko pomarzyć.
Stąd już tylko krok od przekonania, że chodzenie do szkoły językowej, to strata czasu i pieniędzy, że można uzyskać lepsze efekty i zrobić to szybciej oraz taniej, ucząc sie samodzielnie. Trzeba tylko wiedzieć jak.
Zachęcony tymi początkowymi sukcesami rozpocząłem już prawdziwe badania tej tematyki i tym sposobem znalazłem się w tym punkcie, w którym jestem teraz.
Piotr: Wiele mitów krąży na temat nauki języków obcych. Powiedz mi czy to prawda, że każda osoba może się nauczyć nowego języka, niezależnie ile ma lat lub jakie porażki do tej pory? Co decyduje o tym, że ktoś potrafi nauczyć się języka, a inna osoba sobie z tym nie radzi?
Paweł: Pomijając wszelkie radykalne przypadki, mogę powiedzieć, że zdecydowana większość ludzi normalna pod względem umysłowym i fizycznym, jest w stanie nauczyć się kilku języków obcych. I nie ma tutaj większego znaczenia, czy ktoś zabiera się za naukę mając lat kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt. Rzecz jasna, prawdopodobnie osobie starszej będzie trudniej, niż osobie młodszej, ale to wcale nie jest takie pewne.
Najważniejszym czynnikiem decydującym, czy ktoś wydaje tylko pieniądze na naukę, ale tak naprawdę nie uczy się niczego, wcale nie tkwi w zdolnościach umysłowych danej osoby. Zdolności, każdy normalny człowiek ma na tyle, żeby się tego angielskiego, hiszpańskiego, czy innego języka, nauczyć. Dlaczego więc jednej osobie nie wychodzi, podczas gdy drugiej wychodzi i to jeszcze jak?
Możliwych przyczyn, czynników, itp. jest całe mnóstwo i mógłbym ich wymienić tutaj dziesiątki, ale to nie oto chodzi. Wydaje mi się, że najważniejsza jest motywacja, czyli świadomość sensu tej całej nauki oraz odpowiednia metoda, sprawdzona i przetestowana oraz dostosowana do indywidualnego stylu nauki danej osoby. Taka metoda, której stosowanie dla danej osoby jest łatwe i sprawia jej przyjemność. W powiedzeniu, że nauka powinna być dobrą zabawą, jest sporo prawdy. Odpowiednia metoda nauki potrafi zmienić naukę obcego języka w dobra zabawę.
Piotr: Paweł, jakie najczęstsze błędy zauważasz w nauce innych osób - szczególnie tych, które próbują się nauczyć się np. angielskiego już od kilku lat, ale dalej im nie wychodzi? Co poradzić na te błędy?
Paweł: Przede wszystkim, to słaba motywacja do tej całej nauki. Większość osób uczy się, bo społeczeństwo tego wymaga, bo widoczne są znaki, że ta znajomość języka jest niezbędna, bo ciężko bez tego znaleźć dobrą pracę itd. Ale to są tylko komunały i żadnej konkretnej informacji dla danej osoby, to nie niesie. To ma być konkret, czyli konkretna odpowiedź na pytanie: po co sie uczysz angielskiego?, kiedy chcesz go naprawdę umieć?, skąd będziesz wiedział, że juz umiesz, czy nie?
To są bardzo niewygodne pytania i ciężko na nie odpowiedzieć, lecz świadomość tego, że Twoja nauka ma cel, daje Ci poczucie sensu tego, że coś robisz, co Ci w praktyce da jakiś namacalny efekt, ale najpierw Ty musisz zapłacić pewną cenę tego, a tą cena jest wysiłek i trud jaki będzie Cię kosztowało znalezienie odpowiedniej dla siebie motywacji do nauki.
Kolejnym błędem jest nie właściwa metoda nauki. Tych metod obecnie jest na kopy, ale co się dzieje w zwyklej szkole językowej? Raczej nikt tam nie będzie sprawdzał, czy lepiej Ci się uczyć czytając obcojęzyczne teksty, oglądając obcojęzyczne filmy, czy wykonując określone czynności (np. gotowanie tradycyjnych potraw z regionu mówiącego językiem, którego sie uczysz). Chociaż są pewne szkoły, które reklamują się, że tak robią. Naprawdę, jeśli metoda nauki Ci nie odpowiada, to tylko się meczysz, a niczego nie uczysz.
Jak to zmienić? Nie znam lepszego rozwiązania, niż przetestowanie na własnej skórze rożnych metod (to będzie coś jakby autoanaliza, poznanie samego siebie), a wtedy zostaje tylko opracować sobie własny, indywidualny plan nauki zgodnie z tą metodą.
Piotr: Czytałem w Twojej książce, że do komunikatywnego porozumiewania się po angielsku wystarczy znać zaledwie ok. 600. Skąd ten pogląd?
Paweł: Pogląd ten podzielają ten miary badaczy zagadnień szybkiej nauki, jak Tony Buzan, czy Harry Lorayne. Opiera sie on na badaniach, w których stwierdzono, że przeciętny np. Anglik w ok. 50% prostych konserwacjach w ciągu dnia używa tylko kilkuset słów. W niektórych opracowaniach można znaleźć liczbę 500 słów, w niektórych 1000.
Tak, że poznanie tych najczęściej używanych słów można traktować jako szkielet do którego następnie dochodzą nowe umiejętności językowe, tworzące pewną całość składająca się właśnie na znajomość danego języka obcego.
Piotr: Jakie dałbyś rady osobie, która dopiero zaczyna swoją przygodę z językami obcymi albo po cichu marzy o tym, aby zacząć, a wciąż się boi? Jak dobrze wystartować?
Paweł: Dobry start, to mądry i przemyślany start. Nie wolno opierać się tylko na paradygmatach, czyli opiniach innych ludzi. Co z tego, że słyszysz ciągle, że musisz znać angielski, bo coś tam? Co z tego, że ciągle słyszysz, że jak szybka nauka angielskiego, to tylko metoda Callana, albo SITA? Jeśli posłuchasz takich opinii, to masz ogromne szanse na to, aby skończyć tak, jak większość, a większość nie zna dobrze żadnego języka obcego.
Ja proponuję, aby oprzeć się na zasadach, które można porównać do praw fizyki, np. prawa grawitacji. Co byś nie robił, jak długo przebywasz na Ziemi podlegasz prawu grawitacji. Ono jest stałe, niezmienne i zawsze działa.
Podstawowe dwie zasady w nauce języków obcych, to odpowiednia motywacja i metoda. Bądź absolutnie przekonany, że chcesz znać ten język obcy (wiedz: po co?) i odkryj właściwą metodę, która jest dla Ciebie najlepsza.
To nie jest wcale łatwe, ani szybkie. Może Ci to zająć nawet kilka miesięcy, ale wszystkie korzyści, które odniesiesz z zastosowania tej rady w praktyce będą długofalowe i stałe, tak jak rządzące nimi zasady.
Piotr: A jakie dałbyś rady osobie, która już uczy się angielskiego (z różnym skutkiem) i powoli traci swój zapał. Jak się zmotywować i skąd wziąć siłę, aby skończyć to co się zaczęło?
Paweł: Uczenie się języka to proces: ciągły i długotrwały. Tak naprawdę to języka uczymy się całe życie. Nie tylko obcego, ale również ojczystego. W końcu: ile słów w języku polskim jeszcze nie znasz? Całe mnóstwo. A co dopiero mówić o języku, którego uczysz się tylko rok, dwa lata?
Tracenie zapału jest zwykle spowodowane brakiem widocznych, zauważalnych efektów nauki. Jedno z dwojga. Albo uczymy się nie odpowiednią metodą, albo nie mamy okazji/możliwości, aby sprawdzić uzyskane umiejętności językowe w praktyce. W większości przypadków będzie to błąd metodologi, czyli sposobu, w którym się uczymy. Rozwiązanie: znaleźć odpowiednią dla siebie metodę nauki.
Jak to zrobić, żeby się zmotywować, aby tą odpowiednią metodę dla siebie znaleźć? Wszystko zależy od tego celu, tego po co w ogóle uczysz się danego języka. Jeśli Ci się nie chce męczyć/bawić w tą całą naukę, w szukanie odpowiedniej dla siebie metody nauki, to znak, że po prostu posiadasz nie właściwy cel swojej nauki. Znajdź nowy, lepszy.
Jak? Metod jak to zrobić, jest całe mnóstwo. Ja proponuję dogłębnie zastanowić się, co w ogóle chce się robić w życiu i sprawdzić, czy w ogóle do tego potrzebna jest Ci znajomość jakiegoś języka obcego. Jeśli tak, to masz już cel. Chcesz robić to, co sprawia Ci przyjemność, ale żeby to robić musisz znać np. perfect angielski, więc do roboty.
Piotr: Jaka jest według Ciebie jedna najważniejsza cecha w uczeniu się nowego języka? Co decyduje o sukcesie?
Paweł: Ciekawe, że we wspomnieniach większości poliglotów można znaleźć jeden wspólny watek dotyczący nauki języków obcych. Chodzi o jak najczęstsze słuchanie tego języka. Dlaczego? Każdy język obcy posiada mnóstwo dźwięków charakterystycznych tylko dla niego. Twój mózg nie zna tych dźwięków, bo nigdy ich jeszcze nie słyszał, a poprawność w rozpoznawaniu słyszalnych dźwięków jest kluczowa w jego nauce.
To raz. Punkt drugi, który decyduje o sukcesie, to stosowanie, używanie tego języka w praktyce. Nie chodzi oto, aby coś wiedzieć, ale aby stosować tą wiedzę w praktyce.
Punkt trzeci, to wytrwałość i systematyczność. Najlepsza jest codzienna nauka,z przerwą np. w czasie weekendu, ale uczenie się maksymalnie dwa dni, a potem 5 dni przerwy, to nie najlepszy pomysł zwłaszcza na samym początku Twojej przygody z danym językiem obcym.
Piotr: Wiele kursów i szkoleń oferuje super szybką naukę języka obcego. Czy jest możliwe żeby nauczyć się nowego języka w kilka miesięcy?
Paweł: Ktoś kto uczy się pierwszego języka obcego, ma 99,99% szans, że w ciągu kilku miesięcy nie pozna go nawet w zadowalającym stopniu. Ale ktoś kto zna już kilka języków obcych z danej rodziny językowej i zabiera sie za naukę kolejnego języka należącego do tej samej rodziny, to jak najbardziej tak jest to możliwe.
Dlaczego? Raz, że ten ktoś ma motywację plus odpowiednią metodę. Dwa, że języki należące do tej samej rodziny (np. języki romańskie, słowiańskie) są do siebie podobne lub nawet bardzo podobne (identyczne niektóre słowa, podobna gramatyka, pisownia, wymowa, itp.), a to wszystko sprawia, ze bardzo łatwo uczyć się takiego języka. Przykład: portugalski i hiszpański, węgierski i fiński, itp.
Piotr: Jesteś autorem wielu książek, które cieszą się dużą popularnością wśród czytelników Złotych Myśli. Z tego co naliczyłem napisałeś około 12 ebooków. Skąd wziąłeś motywację i tyle samozaparcia, aby napisać aż tyle książek w ciągu kilku lat? Zdradź tajemnice skąd bierzesz natchnienie.
Paweł: Nie potrzebuję żadnego natchnienia. Cokolwiek w swoim życiu robiłem i robię, staram sie być w tym profesjonalista, czyli robić to dobrze, najlepiej jak potrafię.
Odnośnie pisania dochodzi także kwestia tego, że ja to po prostu lubię robić. Czyli mam motywacje, żeby pisać dużo i dobrze. Ponadto piszę w taki sposób, w jaki jest mi wygodnie. Wcale nie robię tego codziennie. Zdarzają mi się kilkudniowe przerwy, ale przerwa jest potrzebna, żeby nabrać sił, odpocząć, nabrać dystansu do swojej pracy, spojrzeć na nią pod innym katem.
Piotr: Czy masz jakieś swoje autorytety, osoby na których się wzorujesz w swojej pracy?
Paweł: Nie wzoruje się na nikim, bo wychodzę z założenia, ze każdy z nas jest na tyle oryginalny i indywidualny oraz niepowtarzalny, że nie ma sensu stawać się żywą kopią kogoś innego. Robię to, co lubię i robię to tak, jak lubię, ot cały sekret.
Piotr: Czy nie długo możemy spodziewać się jakiś nowych książek od Pawła Sygnowskiego?
Paweł: Oczywiście. Zakontraktowane są dwie nowe pozycje. Pierwsza o metodach nauki angielskiego, a druga ukończona juz w ok. 50% - będzie dotyczyła metod i technik szybkiego czytania.
--
Powyższy wywiad został pierwotnie opublikowany na blogu "Bliżej Sukcesu".
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
autorem artykułu jest Tomasz Kozłowski
1. Brak systematyczności
Przede wszystkim pamiętaj, że przy nauce angielskich słówek , ważna jest systematyczność. Nie ma takiego czegoś, jak nauczenie się angielskich słówek w kilka dni czy jeden miesiąc.
Nauka słówek to długi proces, który może być przyspieszony, ale nigdy nie będzie to "super przyspieszenie". Tak jak już wspominałem, systematyczność, jest kluczem do skutecznej nauki angielskich słówek, dlatego też, proponuję Ci uczyć się mniejszymi partiami materiału, ale za to częściej, niż miałbyś uczyć się wielu słówek na raz.
2. Niewłaściwe słówka
Kolejnym problemem, który może pojawić się przy nauce angielskich słówek, jest to czy uczysz się właściwych słówek. Jeżeli jesteś uczniem bądź studentem, to z reguły nie będziesz miał z tym problemu i będziesz miał wyznaczone słówka do nauki.
Jednak, jeżeli ]uczysz się angielskich słówek na własną rękę, to może się pojawić problem czego się uczyć?
Kiedyś znałem osobę, która chciała uczyć się angielskiego, ale nie wiedziała od czego zacząć, więc zrobiła to co pierwsze przyszło jej do głowy. Zaczęła uczyć się słówek na pamięć, z kolejnych stron słownika.
Nie był to dobry pomysł, ponieważ w taki sposób nie tylko szybko znudzisz się nauką ale także będziesz uczyć się wielu słówek, które nie są przydatne w prawdziwym życiu, bo nikt ich nie używa.
3. Nuda i zniechęcenie
Następnym problemem, który często się pojawia, jest znudzenie się nauką i zniechęcenie. Prędzej czy później się to pojawi, więc dobrze by było, żebyś się przed tym zabezpieczył. Spróbuj jakoś urozmaicić sobie naukę. Na przykład, słuchaniem angielskiej muzyki wraz z transkrypcją na kartce. Mając tłumaczenie, szybko zaczniesz rozumieć o czym śpiewa Twój ulubiony zespół. To z kolei pozwoli Ci, uczyć się angielskich słówek oraz dobrze się bawić.
--
Tomasz Kozłowski jest pasjonatem nauki języka angielskiego.
Prowadzi blog "Angielskie słówka" gdzie znajdziesz wszystko, co jest
potrzebne do szybkiej nauki angielskiego. Wejdź teraz na:
http://www.angielskieslowka.blogspot.com/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
1. Brak systematyczności
Przede wszystkim pamiętaj, że przy nauce angielskich słówek , ważna jest systematyczność. Nie ma takiego czegoś, jak nauczenie się angielskich słówek w kilka dni czy jeden miesiąc.
Nauka słówek to długi proces, który może być przyspieszony, ale nigdy nie będzie to "super przyspieszenie". Tak jak już wspominałem, systematyczność, jest kluczem do skutecznej nauki angielskich słówek, dlatego też, proponuję Ci uczyć się mniejszymi partiami materiału, ale za to częściej, niż miałbyś uczyć się wielu słówek na raz.
2. Niewłaściwe słówka
Kolejnym problemem, który może pojawić się przy nauce angielskich słówek, jest to czy uczysz się właściwych słówek. Jeżeli jesteś uczniem bądź studentem, to z reguły nie będziesz miał z tym problemu i będziesz miał wyznaczone słówka do nauki.
Jednak, jeżeli ]uczysz się angielskich słówek na własną rękę, to może się pojawić problem czego się uczyć?
Kiedyś znałem osobę, która chciała uczyć się angielskiego, ale nie wiedziała od czego zacząć, więc zrobiła to co pierwsze przyszło jej do głowy. Zaczęła uczyć się słówek na pamięć, z kolejnych stron słownika.
Nie był to dobry pomysł, ponieważ w taki sposób nie tylko szybko znudzisz się nauką ale także będziesz uczyć się wielu słówek, które nie są przydatne w prawdziwym życiu, bo nikt ich nie używa.
3. Nuda i zniechęcenie
Następnym problemem, który często się pojawia, jest znudzenie się nauką i zniechęcenie. Prędzej czy później się to pojawi, więc dobrze by było, żebyś się przed tym zabezpieczył. Spróbuj jakoś urozmaicić sobie naukę. Na przykład, słuchaniem angielskiej muzyki wraz z transkrypcją na kartce. Mając tłumaczenie, szybko zaczniesz rozumieć o czym śpiewa Twój ulubiony zespół. To z kolei pozwoli Ci, uczyć się angielskich słówek oraz dobrze się bawić.
--
Tomasz Kozłowski jest pasjonatem nauki języka angielskiego.
Prowadzi blog "Angielskie słówka" gdzie znajdziesz wszystko, co jest
potrzebne do szybkiej nauki angielskiego. Wejdź teraz na:
http://www.angielskieslowka.blogspot.com/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Obcy język, którego się uczysz lub zamierzasz się uczyć posługuje się dźwiękami, których nie jesteśmy w stanie fizycznie usłyszeć. Nie powinno, więc nas dziwić, że zwykle mamy problemy z prawidłową wymową i akcentem słów tego języka.
Podobnie jak różne instrumenty muzyczne wydają różne tony i częstotliwości swoich dźwięków, tak samo różne języki posługują się różnymi tonami. Z powodu prostego faktu spędzenie większości czasu swojego dotychczasowego życia w otoczeniu, w którym wszyscy posługiwali się tym samym językiem, automatycznie niejako nastawiłeś się właśnie na ton i częstotliwość dźwięków tego języka. Niestety, co za tym idzie pozostałe tony i częstotliwości obce dla Twojego rodzimego języka stały się kompletnie nie słyszalne dla Ciebie. Stąd właśnie częste problemy w czasie nauki j. obcych.
Co możesz jednak zrobić z tym fantem? Zacznij po prostu ćwiczyć swoje uszy w odbieraniu nieznanych Ci dźwięków, poprzez:
- częste słuchanie mowy danego języka
Słuchaj obcej mowy, tak często i długo, jak to tylko możliwe, nie zwracając uwagi na fakt, że nie rozumiesz wszystkiego, co słyszysz. To przyzwyczai twój mózg do innego języka a przede wszystkim będzie stymulowało twe ucho. Po pewnym czasie (liczonym raczej w tygodniach, niż w dniach) będziesz w stanie słyszeć większość niuansów zawartych w obcej mowie, co pomoże m.in. w poprawnym wymawianiu słów j. obcego. Poza tym takie osłuchiwanie się przyzwyczai twój mózg do odbierania, analizy i używania usłyszanych fraz, słów, sytuacji itd. Częste słuchanie obcego języka - zwłaszcza jeśli rozumiesz o czym jest mowa sprawi, że zaczniesz z czasem myśleć w obcym języku.
W tym celu możesz wykorzystać, np.:
- Ściągnąć program komputerowy do głośnego odczytywania tekstu. Wystarczy wkleić skopiowany wcześniej obcojęzyczny tekst do programu, wybrać rodzaj głosu i słuchać.
- Wykorzystaj native speaker`a do tego samego. Wystarczy nagrać odczytany przez niego tekst i masz już gotowy materiał do słuchania.
Jeśli masz taką możliwość, to nagrywaj teksty, których polskie tłumaczenie (oryginał) znasz. Odsłuchiwanie nagrania tego typu tekstu w obcym języku szalenie ułatwi Ci rozumienie użytego w nagraniu języka.
Podsumowując: najważniejsze w opisanej powyżej metodzie, która doprowadzi do prawdziwego usłyszenia obcego języka, jest systematyczność i intensywność. Im częściej i dłużej będziesz słuchał tego obcego języka, tym lepsze efekty będziesz miał. W czasie każdego dnia jest mnóstwo okazji, aby słuchać sobie obcej mowy, bądź to jako wypełniacza otaczającej nasz ciszy lub tła dla wykonywania codziennych, rutynowych czynności.
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Obcy język, którego się uczysz lub zamierzasz się uczyć posługuje się dźwiękami, których nie jesteśmy w stanie fizycznie usłyszeć. Nie powinno, więc nas dziwić, że zwykle mamy problemy z prawidłową wymową i akcentem słów tego języka.
Podobnie jak różne instrumenty muzyczne wydają różne tony i częstotliwości swoich dźwięków, tak samo różne języki posługują się różnymi tonami. Z powodu prostego faktu spędzenie większości czasu swojego dotychczasowego życia w otoczeniu, w którym wszyscy posługiwali się tym samym językiem, automatycznie niejako nastawiłeś się właśnie na ton i częstotliwość dźwięków tego języka. Niestety, co za tym idzie pozostałe tony i częstotliwości obce dla Twojego rodzimego języka stały się kompletnie nie słyszalne dla Ciebie. Stąd właśnie częste problemy w czasie nauki j. obcych.
Co możesz jednak zrobić z tym fantem? Zacznij po prostu ćwiczyć swoje uszy w odbieraniu nieznanych Ci dźwięków, poprzez:
- częste słuchanie mowy danego języka
Słuchaj obcej mowy, tak często i długo, jak to tylko możliwe, nie zwracając uwagi na fakt, że nie rozumiesz wszystkiego, co słyszysz. To przyzwyczai twój mózg do innego języka a przede wszystkim będzie stymulowało twe ucho. Po pewnym czasie (liczonym raczej w tygodniach, niż w dniach) będziesz w stanie słyszeć większość niuansów zawartych w obcej mowie, co pomoże m.in. w poprawnym wymawianiu słów j. obcego. Poza tym takie osłuchiwanie się przyzwyczai twój mózg do odbierania, analizy i używania usłyszanych fraz, słów, sytuacji itd. Częste słuchanie obcego języka - zwłaszcza jeśli rozumiesz o czym jest mowa sprawi, że zaczniesz z czasem myśleć w obcym języku.
W tym celu możesz wykorzystać, np.:
- Ściągnąć program komputerowy do głośnego odczytywania tekstu. Wystarczy wkleić skopiowany wcześniej obcojęzyczny tekst do programu, wybrać rodzaj głosu i słuchać.
- Wykorzystaj native speaker`a do tego samego. Wystarczy nagrać odczytany przez niego tekst i masz już gotowy materiał do słuchania.
Jeśli masz taką możliwość, to nagrywaj teksty, których polskie tłumaczenie (oryginał) znasz. Odsłuchiwanie nagrania tego typu tekstu w obcym języku szalenie ułatwi Ci rozumienie użytego w nagraniu języka.
Podsumowując: najważniejsze w opisanej powyżej metodzie, która doprowadzi do prawdziwego usłyszenia obcego języka, jest systematyczność i intensywność. Im częściej i dłużej będziesz słuchał tego obcego języka, tym lepsze efekty będziesz miał. W czasie każdego dnia jest mnóstwo okazji, aby słuchać sobie obcej mowy, bądź to jako wypełniacza otaczającej nasz ciszy lub tła dla wykonywania codziennych, rutynowych czynności.
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Jeśli po pięciu latach nauki języka obcego nadal nie możesz się nim w miarę sprawnie i naturalnie posługiwać, bez ciągłej konieczności zaglądania do słownika, to znaczy że coś jest NIE TAK!
CO, jest NIE TAK? Oczywiście: Twój sposób nauki.
Wbrew pozorom Ty już dobrze wiesz, czym jest nie efektywna nauka języka obcego. Już nie raz widziałeś jej efekty, a raczej ich brak. Wszechobecna i wszechogarniająca nuda, wkuwanie na pamięć reguł gramatycznych, to tylko niektóre cechy charakteryzujące taki rodzaj nauki. W naprawdę skutecznej i efektywnej nauce ze świecą szukać tego typu zjawisk. Efektywna nauka - jak sama nazwa wskazuje - wykorzystuje maksymalną ilość pożądanych czynników, przy minimalizacji niekorzystnych zjawisk, co prowadzi do maksymalnych efektów w minimalnym czasie.
Czynników podnoszących efektywność nauki języków obcych jest wiele, ale kilka z nich wartych jest specjalnej uwagi:
A.Pełne (tak to przynajmniej się ładnie nazywa) wykorzystanie możliwości mózgu.
Standardowe lekcje języka obcego aktywizują tylko jedną półkulę mózgową. Oczywiście, jest to ta lewa, która koncentruje się na sprawach związanych z logiką, mową, liczbami itp. rzeczami. Do pełnego wykorzystania możliwości naszego mózgu w czasie nauki, potrzebna jest aktywność obu półkul mózgowych: zarówno lewej, jak i prawej. Właśnie dlatego we współczesnych podręcznikach regułą już są elementy odpowiadające aktywności prawej półkuli, takie jak np. kolorowe obrazki, niecodzienne dialogi, diagramy, wykresy, wykorzystanie obrazów itp. Na pierwszy rzut oka może się wydawać się, że to już JEST TO, ale nie zupełnie.
Lekcje wykorzystujące w możliwie największym stopniu możliwości Twojego mózgu, można poznać już od razu po następujących elementach:
- po wykładowcy zaangażowanego w prowadzenie lekcji, dynamicznego, energetycznego i z pobłażaniem podchodzącego do popełnianych błędów;
- po samej lekcji ciekawa, dziwna, niekonwencjonalna, wykorzystująca przeróżne rekwizyty i ćwiczenia, oparta o nietypową historię.
B.Wielozmysłowość.
Standardowa lekcja języka obcego opiera się na wykorzystaniu 3 najważniejszych ludzkich zmysłów: wzroku (oczy), słuchu (uszy) oraz smaku (język) - właśnie w takiej kolejności. Przeważnie lekcje podzielone są na określone części angażujące co najwyżej dwa zmysły. Dodatkowo treść lekcji opiera się na Twojej znikomej aktywności (głównie co robisz, to siedzisz).
Efektywna lekcja ma za zadanie sprawić, aby uczestnicy w jak największym stopniu brali w niej udział, aby wciągnęli się w jej treść, zapominając o siedzeniu i czekaniu tylko na koniec zajęć.
C.Motywacja.
Bardzo ważna sprawa, o której z pewnością miałeś już okazję co nieco usłyszeć. Motywacja to ten przysłowiowy błysk w oku oraz pełne zaangażowanie danego uczestnika w naukę danego języka.
Motywacja naturalna wynika z silnego dostosowania treści lekcji do zainteresowań i celu jej uczestników. Na tym właśnie opierają się takie kursy, jak np. Business English.
Z kolei sztuczna motywacja wytwarzana jest przez samych prowadzących poprzez odpowiednią organizacją zajęć, np. poprzez wprowadzenie różnego rodzaju konkursów, wręczając nagrody za szczególe wysiłki, chwaląc postępy uczniów itd. Słowem chodzi o stworzenie warunków wyzwalających w uczniach dodatkową chęć i zapał do dalszej nauki.
D.Sprzyjanie pamięci.
Chodzi tutaj o fakt wykorzystania przez prowadzących zajęcia, a także samych uczestników określonych praw i zasad rządzących naszym umysłem. To pozwoli w późniejszym czasie w łatwy sposób przypomnieć sobie samą treść zajęć.
==============
Podsumowując: tych kilka wymienionych powyżej cech charakteryzuje dobrą, efektywną lekcję języka obcego. Nie istnieją czarodziejskie sposoby, techniki, czy metody. Nie dość, że one nie istnieją, to są po prostu zupełnie nie potrzebne. Jedyne czego potrzebujesz, to dobrze zorganizowana, zbudowana i prowadzona lekcja. Niektóre kursy wykorzystują większość istniejących metod i technik, podczas gdy inne koncentrują się tylko na jednej, wypracowanej przez siebie metodzie. Jakkolwiek same fundamenty nie zmieniają się, gdyż prawa pamięci oraz zasady nauki języków obcych pozostają takie same.
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Jeśli po pięciu latach nauki języka obcego nadal nie możesz się nim w miarę sprawnie i naturalnie posługiwać, bez ciągłej konieczności zaglądania do słownika, to znaczy że coś jest NIE TAK!
CO, jest NIE TAK? Oczywiście: Twój sposób nauki.
Wbrew pozorom Ty już dobrze wiesz, czym jest nie efektywna nauka języka obcego. Już nie raz widziałeś jej efekty, a raczej ich brak. Wszechobecna i wszechogarniająca nuda, wkuwanie na pamięć reguł gramatycznych, to tylko niektóre cechy charakteryzujące taki rodzaj nauki. W naprawdę skutecznej i efektywnej nauce ze świecą szukać tego typu zjawisk. Efektywna nauka - jak sama nazwa wskazuje - wykorzystuje maksymalną ilość pożądanych czynników, przy minimalizacji niekorzystnych zjawisk, co prowadzi do maksymalnych efektów w minimalnym czasie.
Czynników podnoszących efektywność nauki języków obcych jest wiele, ale kilka z nich wartych jest specjalnej uwagi:
A.Pełne (tak to przynajmniej się ładnie nazywa) wykorzystanie możliwości mózgu.
Standardowe lekcje języka obcego aktywizują tylko jedną półkulę mózgową. Oczywiście, jest to ta lewa, która koncentruje się na sprawach związanych z logiką, mową, liczbami itp. rzeczami. Do pełnego wykorzystania możliwości naszego mózgu w czasie nauki, potrzebna jest aktywność obu półkul mózgowych: zarówno lewej, jak i prawej. Właśnie dlatego we współczesnych podręcznikach regułą już są elementy odpowiadające aktywności prawej półkuli, takie jak np. kolorowe obrazki, niecodzienne dialogi, diagramy, wykresy, wykorzystanie obrazów itp. Na pierwszy rzut oka może się wydawać się, że to już JEST TO, ale nie zupełnie.
Lekcje wykorzystujące w możliwie największym stopniu możliwości Twojego mózgu, można poznać już od razu po następujących elementach:
- po wykładowcy zaangażowanego w prowadzenie lekcji, dynamicznego, energetycznego i z pobłażaniem podchodzącego do popełnianych błędów;
- po samej lekcji ciekawa, dziwna, niekonwencjonalna, wykorzystująca przeróżne rekwizyty i ćwiczenia, oparta o nietypową historię.
B.Wielozmysłowość.
Standardowa lekcja języka obcego opiera się na wykorzystaniu 3 najważniejszych ludzkich zmysłów: wzroku (oczy), słuchu (uszy) oraz smaku (język) - właśnie w takiej kolejności. Przeważnie lekcje podzielone są na określone części angażujące co najwyżej dwa zmysły. Dodatkowo treść lekcji opiera się na Twojej znikomej aktywności (głównie co robisz, to siedzisz).
Efektywna lekcja ma za zadanie sprawić, aby uczestnicy w jak największym stopniu brali w niej udział, aby wciągnęli się w jej treść, zapominając o siedzeniu i czekaniu tylko na koniec zajęć.
C.Motywacja.
Bardzo ważna sprawa, o której z pewnością miałeś już okazję co nieco usłyszeć. Motywacja to ten przysłowiowy błysk w oku oraz pełne zaangażowanie danego uczestnika w naukę danego języka.
Motywacja naturalna wynika z silnego dostosowania treści lekcji do zainteresowań i celu jej uczestników. Na tym właśnie opierają się takie kursy, jak np. Business English.
Z kolei sztuczna motywacja wytwarzana jest przez samych prowadzących poprzez odpowiednią organizacją zajęć, np. poprzez wprowadzenie różnego rodzaju konkursów, wręczając nagrody za szczególe wysiłki, chwaląc postępy uczniów itd. Słowem chodzi o stworzenie warunków wyzwalających w uczniach dodatkową chęć i zapał do dalszej nauki.
D.Sprzyjanie pamięci.
Chodzi tutaj o fakt wykorzystania przez prowadzących zajęcia, a także samych uczestników określonych praw i zasad rządzących naszym umysłem. To pozwoli w późniejszym czasie w łatwy sposób przypomnieć sobie samą treść zajęć.
==============
Podsumowując: tych kilka wymienionych powyżej cech charakteryzuje dobrą, efektywną lekcję języka obcego. Nie istnieją czarodziejskie sposoby, techniki, czy metody. Nie dość, że one nie istnieją, to są po prostu zupełnie nie potrzebne. Jedyne czego potrzebujesz, to dobrze zorganizowana, zbudowana i prowadzona lekcja. Niektóre kursy wykorzystują większość istniejących metod i technik, podczas gdy inne koncentrują się tylko na jednej, wypracowanej przez siebie metodzie. Jakkolwiek same fundamenty nie zmieniają się, gdyż prawa pamięci oraz zasady nauki języków obcych pozostają takie same.
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Wiele o metodach pomocnych w nauce słówek pisałem w swoich ebookach Angielskie słówka, Hiszpańskie słówka, Niemieckie słówka oraz Włoskie słówka, gdzie można znaleźć dokładne wskazówki na temat tego, co robić, by obco brzmiące słowa wchodziły nam do głowy szybko i bez większego wysiłku, tak że nie będę się tutaj powtarzał:).
Za to skrótowo opiszę dwie metody nauki dowolnego języka obcego, które są proste, w miarę łatwe i skuteczne, co przetestowałem na własnej skórze.
Pierwsza to metoda stworzona przez znanego głównie z odkrycia starożytnej Troji, Niemca - Henryka Schliemanna, który także był politologiem własnego chowu, to znaczy, że samodzielnie nauczył się kilkunastu języków, w tym m.in. polskiego oraz arabskiego. Żeby było jeszcze ciekawiej tych języków uczył się zadziwiająco szybko ze średnia prędkością około jednego nowego języka na rok.
Jak to zrobił? Pomijając sprawę pewnego talentu oraz naturalnych predyspozycji do nauki języków obcych cała nauka daje się sprowadzić do następującej instrukcji:
- bardzo dużo słuchać języka, którego chcemy się nauczyć,
- jeszcze więcej czytać w tym języku,
- codziennie pisać samodzielnie wypracowania na dowolne, wymyślone tematy,
- dawać te swoje wypracowania do sprawdzenia nauczycielowi, który poprawi ewentualne błędy formalne w piśmie i mowie,
- poprawionej pracy (już bez błędów) nauczyć się na pamięć i na następny dzień wyrecytować nauczycielowi z pamięci bez korzystania z jakichkolwiek pomocy.
I to wszystko.
Uczenie się na pamięć takich wymyślonych wypracowaniach daje nam następujące korzyści:
- gotowy warsztat słówek, zdań, fraz, wypowiedzi itp.
W czasie rozmowy w obcym języku nasz umysł sam będzie nam podsuwał określone słówka, zdania pasujące do naszej wypowiedzi, a będzie je po prostu brał z tego naszego pamięciowego warsztatu.
Nie istnieje żadne naukowe opracowanie tej metody, nie spotkałem się także z żadną szkołą językową ją stosującą. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to metoda strasznie czasochłonna i kosztowna (ten nauczyciel), wymaga mnóstwa wysiłku, ale jest piekielnie skuteczna. Polecam.
Teraz o drugiej metodzie, która także pochodzi zza naszej zachodniej granicy. Uznaje się za jej twórcę panią Verę Birkenbihl.
Jej metoda składa się z trzech następujące punktów:
1. Dekodowanie.
Na początek musimy sobie przygotować dowolny tekst w języku, którego się uczymy. Najlepiej jak to będzie dialog na określony temat.
W tym punkcie naszym zadaniem jest przetłumaczenie w słowo w słowo tego tekstu na język polski. Należy korzystać z różnych tłumaczy oraz słowników. Gotowe tłumaczenie powinno wyglądać mniej więcej tak:
I am smart.
Ja jestem sprytny.
2. Słuchanie aktywne.
Potrzebne nam jest także nagranie tekstu w języku obcym.
W tym punkcie słuchamy nagrania i jednocześnie czytamy jego polskie tłumaczenie, które zrobiliśmy wcześniej.
3. Słuchanie bierne.
Robimy dowolną czynność, a jednocześnie słuchamy nagranego tekstu obcojęzycznego. Nie chodzi tutaj, aby go słuchać aktywnie, świadomie. Niech on po prostu leci w tle, na tyle cicho, żeby coś słyszeć, ale żeby nas to nie rozpraszało.
To wszystko odnośnie tej metody.
Jakie ona daje korzyści?
- zawsze wiemy niemalże 100% tego o co chodzi w danym tekście (zdarzają się ciężkie zwroty do przetłumaczenia, albo zwroty których w ogóle nie można przetłumaczyć stąd te niemalże 100%),
- osłuchujemy się z brzmieniem poszczególnych słów oraz zwrotach, a jednocześnie wiążemy dany dźwięk z określonym znaczeniem (tak robią też małe dzieci: najpierw słyszą dźwięk, a potem uczą się co on oznacza). Przy tym te nasze wiązanie zawsze dokonuje się w pewnym kontekście znaczeniowym, czyli nie jest to coś oderwanego od siebie.
- transportujemy do naszej podświadomości melodię oraz intonację języka, co potem zaprocentuje, przy mówieniu oraz czytaniu w tym języku.
Więcej na temat samej metody w książce autorki pt. Jak szybko i łatwo nauczyć się języka.
Zaprezentowana metoda może sprawić duże problemy odnośnie znalezienia odpowiednich materiałów do jej zastosowania (przypominam nie wystarczy sam tekst, ale potrzebne jest także jeszcze nagranie tego tekstu).
To faktycznie jest problem, ale od czego mamy Internet:).
Pod adresem: http://www.englishbaby.com znajdziemy codziennie (od poniedziałku do piątku) właśnie to co trzeba:). A więc nagrany tekst w języku angielskim w formie dialogu (z wprowadzeniem do tematu dialogu, a także jego podsumowaniem lub krótkim komentarzem), a także jego autentyczne nagranie.
Dostępne są także takie nagrania dla innych języków.
--
Jak naprawdę można łatwo nauczyć się angielskiego?
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
autorem artykułu jest Adrian Kołodziej
Na świecie jest kilku ludzi, którzy potrafią mówić prawie wszystkimi językami świata. Pewnie zastanawiasz się skąd mają takie umiejętności ? A co jeśli powiem Tobie, że także masz takie. Zdziwiony ? Niepotrzebnie. Przecież nauczyłeś się jednego z najtrudniejszych języków świata i to w krótkim czasie. Spróbuj innych metod niż akademickie, które są mało skuteczne. Większość osób uczy się języka angielskiego 6 lat i nadal mało co potrafi powiedzieć.
Jeśli przyłożysz się i skorzystać z rad zawartych w tym artykule, nauczysz się języka angielskiego kilkakrotnie szybciej.
1. Zacznij słuchać audycji radiowych w języku angielskim.
Pewnych czynności jak słuchanie, ze zrozumieniem nie da się zakuć. Trzeba się osłuchiwać z językiem. Codziennie przez 15 minut słuchaj audycji BBC. Możesz to uczynić przez sieć.
2. Czytaj i jeszcze raz czytaj w języku angielskim. Uważaj jeśli czytasz strony internetowe. Nie zawsze są poprawne gramatycznie. Dlatego lepiej czytać sprawdzone źródła typu portale internetowe.
3. Prowadzisz serwis internetowy, albo bloga?
Jeśli nie, zacznij pisać bloga tematyczne w języku angielskim. Możesz jeszcze na tym zarobić, a przy okazji zaczniesz się uczyć danego języka.
4. Uczyć się współczesnych wierszy w języku angielskim.
Jeżeli nie lubisz wierszy, możesz spróbować z cytatami.
5. Oglądaj filmy bez napisów.
W sieci jest wiele seriali, które lubisz. Zamiast ściągać do nich napisy, oglądaj bez nich. Staraj się zrozumieć treść na ile możesz.
6. Skorzystaj z szybkiej nauki podstawowych słówek.
Większość nauczycieli każe się uczyć gramatyki. Niektórzy poza gramatyką nie widzą świata. Uczeń wtedy świetnie zna zasady gramatyki, ale nadal nie umie mówić w danym języku. Podstawą są słówka. Proces nauki słówek jest czasochłonny. Można przyśpieszyć naukę korzystając, ze sprawdzonych technik. Jeżeli zadowala Cię szybkość 200 słówek i zwrotów w 100minut, czyli 1 słówko na 30 sekund zainteresuj się szybką nauką angielskich słówek
Zacząłem stosować wymienione wyżej metody i dostrzegam świetne rezultaty, których nigdy nie miałem w szkole ani na kursach językowych. Podczas rozmowy przypominam sobie całe zdania, słówka i powiedzenia. Jednak dla trwałych efektów potrzeba systematyczności.
Podoba Ci się artykuł ? Chcesz więcej o nauce angielskiego?
--
Chcesz przeczytać więcej ?
Zapraszam na bloga
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Na świecie jest kilku ludzi, którzy potrafią mówić prawie wszystkimi językami świata. Pewnie zastanawiasz się skąd mają takie umiejętności ? A co jeśli powiem Tobie, że także masz takie. Zdziwiony ? Niepotrzebnie. Przecież nauczyłeś się jednego z najtrudniejszych języków świata i to w krótkim czasie. Spróbuj innych metod niż akademickie, które są mało skuteczne. Większość osób uczy się języka angielskiego 6 lat i nadal mało co potrafi powiedzieć.
Jeśli przyłożysz się i skorzystać z rad zawartych w tym artykule, nauczysz się języka angielskiego kilkakrotnie szybciej.
1. Zacznij słuchać audycji radiowych w języku angielskim.
Pewnych czynności jak słuchanie, ze zrozumieniem nie da się zakuć. Trzeba się osłuchiwać z językiem. Codziennie przez 15 minut słuchaj audycji BBC. Możesz to uczynić przez sieć.
2. Czytaj i jeszcze raz czytaj w języku angielskim. Uważaj jeśli czytasz strony internetowe. Nie zawsze są poprawne gramatycznie. Dlatego lepiej czytać sprawdzone źródła typu portale internetowe.
3. Prowadzisz serwis internetowy, albo bloga?
Jeśli nie, zacznij pisać bloga tematyczne w języku angielskim. Możesz jeszcze na tym zarobić, a przy okazji zaczniesz się uczyć danego języka.
4. Uczyć się współczesnych wierszy w języku angielskim.
Jeżeli nie lubisz wierszy, możesz spróbować z cytatami.
5. Oglądaj filmy bez napisów.
W sieci jest wiele seriali, które lubisz. Zamiast ściągać do nich napisy, oglądaj bez nich. Staraj się zrozumieć treść na ile możesz.
6. Skorzystaj z szybkiej nauki podstawowych słówek.
Większość nauczycieli każe się uczyć gramatyki. Niektórzy poza gramatyką nie widzą świata. Uczeń wtedy świetnie zna zasady gramatyki, ale nadal nie umie mówić w danym języku. Podstawą są słówka. Proces nauki słówek jest czasochłonny. Można przyśpieszyć naukę korzystając, ze sprawdzonych technik. Jeżeli zadowala Cię szybkość 200 słówek i zwrotów w 100minut, czyli 1 słówko na 30 sekund zainteresuj się szybką nauką angielskich słówek
Zacząłem stosować wymienione wyżej metody i dostrzegam świetne rezultaty, których nigdy nie miałem w szkole ani na kursach językowych. Podczas rozmowy przypominam sobie całe zdania, słówka i powiedzenia. Jednak dla trwałych efektów potrzeba systematyczności.
Podoba Ci się artykuł ? Chcesz więcej o nauce angielskiego?
--
Chcesz przeczytać więcej ?
Zapraszam na bloga
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Chcesz otrzymywać co tydzień 5 inspirujących cytatów po angielsku na skrzynkę mailową?
Ucz się języka czytając złote myśli wielkich ludzi!
Zapisz się tutaj: